Kilka dni temu dostałam zaproszenie na obchody 70. rocznicy agresji Rosji sowieckiej na Polskę (hmm… zawsze ciekawie świętuję urodziny). Wczoraj uczestniczyłam w sesji naukowej w Domu Polonii przy Krakowskim Przedmieściu. Dzisiaj robiłam fotki podczas rekonstrukcji historycznej boju o polską placówkę wojskową na Kresach Wschodnich (Galeria na WP). Niestety ludzie jak zwykle pokazali swoje prawdziwe oblicze. Dziki tłum wdarł się na “plac boju” i zaczął zbierać łuski… no cholera…
Na dodatek zostałam ranna… mój but jest pomazany czerwoną plakatówką (sztuczna krew).
Poczułam klimat rekonstrukcji. Tak, jak mówiłam, musiałam zobaczyć to na własne oczy (zdjęcia, filmy i opowieści jakoś mnie nie przekonały do takiej zabawy). Już nie mogę doczekać się następnej. Na pewno zabiorę aparat
Zapraszam do oglądania zdjęć























